kobieta po mikropigmentacji włosów

Łysienie lub znaczne przerzedzenie włosów może dotknąć każdego. Odpowiedzialne za to mogą być hormony, choroby, stres lub też niewłaściwa dieta. Osoby dotknięte znaczną utratą włosów często jednak nie mogą się z tym pogodzić: powoduje to obniżenie ich samooceny, mniejszą pewność siebie, a u niektórych osób nawet depresję. Gęsta fryzura jest uznawana za atrybut młodości i czynnik wpływający na atrakcyjność – dlatego osoby, które utraciły włosy lub ich część czują się źle ze swoim wyglądem i szukają sposobów na zakrycie łysiny czy przerzedzeń. Niestety rozwiązania takie, jak treski, peruki czy tupeciki są mało efektowne i niewygodne, zaś na przeszczep włosów nie każdego stać. Istnieje jednak jeszcze jedno rozwiązanie – mikropigmentacja włosów, która na razie w Polsce jest jeszcze mało znana. Warto jednak się nią zainteresować, ponieważ może ona być tym, czego poszukują osoby chcące zamaskować utratę włosów, która ich dotknęła.

Na czym polega mikropigmentacja włosów?

Mikropigmentację włosów nazywa się również tatuażem medycznym i ta nazwa najlepiej oddaje istotę tego zabiegu. Polega on bowiem na wprowadzaniu pod skórę pigmentu i uzyskaniu dzięki temu efektu krótko ogolonej wody. Efekt jest całkowicie naturalny dzięki zastosowaniu różnych odcieni pigmentu. Zabieg pozwala na odtworzenie linii włosów oraz ich siatki, dzięki czemu w przypadku osób wyłysiałych nie zostanie nawet ślad po tym, że dotknęło ich łysienie. Czy w takim razie mikropigmentacja włosów ma również zastosowanie w przypadku osób z przerzedzeniami włosów lub jedynie miejscowym wyłysieniem? Jak najbardziej! Jeśli chodzi o przerzedzenia włosów, zabieg mikropigmentacji może je skutecznie zamaskować – wówczas fryzura będzie się wydawała optycznie gęściejsza. Podobnie też mikropigmentację można wykorzystać do maskowania blizn po przeszczepach włosów i innych (np. po oparzeniach i innych uszkodzeniach skóry). Mikropigmentacja bywa też stosowana w celu zwiększenia efektów uzyskanych w wyniku przeszczepu włosów.

Najczęstsze pytania dotyczące mikropigmentacji włosów

Ze względu na to, że zabiegi tatuażu medycznego nie są w Polsce jeszcze bardzo rozpowszechnione, osoby, które się nad nim zastanawiają, mają zwykle sporo pytań, na które poszukują odpowiedzi. Najczęściej pojawiają się pytania o to, czy mikropigmentacja włosów jest bezpieczna, trwała i ile kosztuje. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to nie ma się czym martwić, ponieważ zabieg jest w pełni bezpieczny, a dolegliwości z nim związane, które mogą być odczuwane przez pacjentów, to niewielki ból w trakcie zabiegu oraz zaczerwienienie i swędzenie skóry tuż po nim. Efekt zabiegu utrzymuje się średnio około 4 lat, dokładny czas zależy od pacjenta. W zestawieniu z kosztami jest to jednak optymalna opcja, zwłaszcza dla tych, których nie stać na przeszczep włosów. Koszty bowiem nie przekraczają kilku tysięcy złotych, a przy zabiegach dotyczących małych partii (np. zakoli), mogą wynosić zaledwie kilkaset złotych. Często pojawiają się też pytania o przeciwwskazania do zabiegu – bardzo dobrze, ponieważ pomimo bezpieczeństwa i wysokiej efektywności mikropigmentacji, niestety nie jest ona przeznaczona dla wszystkich. Zabiegu nie wykonuje się m.in. w przypadkach:

  • zaawansowanej cukrzycy;
  • hemofilii;
  • nowotworów skóry;
  • łuszczycy;
  • alergii (głównie na barwniki, znieczulenia itp.);
  • trądziku ropowiczego;
  • chorób zakaźnych.

Chcąc poddać się zabiegowi mikropigmentacji włosów, najlepiej wcześniej skonsultować to ze swoim lekarzem bądź trychologiem, co pozwoli ustalić, czy w danym przypadku istnieją przeciwwskazania do przeprowadzenia zabiegu.